piątek, 10 lutego 2012

Coś dla miłośników motoryzacji.....

 

 

 

 

 

 

 

 

Mam nadzieję, że klimat trochę został oddany....jak miło, że ktoś wyprodukował serwetkę z takim OBRAZKIEM!

 

I jeszcze coś nie tylko dla miłośników Harleya  - stary dobry i niezniszczalny "Dżem" z ponadczasowym utworem:




Więc może to nie tylko "męska rzecz"? Sama czasami chętnie poczuję "wiatr we włosach" tym bardziej, że mój M miał swojego czasu dwa takie "wehikuły".


piątek, 03 lutego 2012

Witam wszystkich w tym roku, tak ....dopiero teraz. Musiałam nieco odpocząć od internetu, bloga i tego wszystkiego co z tym związane. Przyznaję się, na Wasze blogi też nie zaglądałam. Chyba 3 lata prowadzenia bloga mogło mi się trochę dać we znaki. Zresztą chyba nie tylko to, cały grudzień był dla mnie nieco wariacki, praca, dom, święta i wiele innych rzeczy skutecznie mnie wykończyło.

Fakt, jakoś nie chciało mi się tu nawet zaglądać......Zresztą robić za wiele też mi się nie chciało......Ale jednak zbyt wiele pracy włożyłam w tę stronę, aby ot tak ją zostawić. Cel, który postawiłam sobie zakładając ją nie pozwolił mi przerwać pisania można by powiedzieć mojej kroniki. Bo taki właśnie był jeden z celów prowadzenia tej strony - nie zapomnieć tego co zrobiłam, śledzić postępy w mojej twórczej pracy, zarazić nią innych.......tutaj możemy jeszcze nieco dopisać......

Czasem z sentymentem wracam do wcześniejszych wpisów i prac.

Wystarczy....Nowy Rok, nowe postanowienia (jak zwykle), mam nadzieję, że będzie lepszy- zawsze trzeba tak myśleć!

Zastanawiałam się czy wklejać jeszcze zdjęcia bombki, bo przecież święta już dawno za nami, ale stwierdziłam, że jak kronika to kronika, a i pora roku nam dopisała śniegiem i mrozem...brrrr..

 



 



 



 



Jedna z moich ulubionych serwetek zimowych. Tło z niebem malowałam ręcznie. Bombka była zrobiona do kompletu z talerzem i lampionami "Cicha noc".

poniedziałek, 19 grudnia 2011

 

Wszędzie  bombki, więc i u mnie nie może ich zabraknąć w tym mijającym nam roku.

Bombeczki wykonane tradycyjnie czyli podkład, farba, naklejony motyw, cieniowanie, no i lakieroooooowanie. A na koniec trochę brokatów i konturówek, tak świątecznie i z połyskiem.

 

Z tradycyjnym motywem Bożonarodzeniowym:



 



 



 

Białe kwiaty i kropeczki uwypukliłam konturówka 3D, ale jak zwykle na zdjęciach nie widać takich bajerów.

 



 

Z Mikołajem i ptaszkami...? .....albo zwierzątkami...



 



 



 

Widoczne smugi to farba brokatowa, która niestety na zdjęciu wygląda jak beżowe maźnięcie....



 



Chociaż wydaje mi się, że po tylu latach prowadzenia bloga i opstrykiwaniu swoich prac trochę wyrobiłam się w robieniu zdjęć, to nadal uroków brokatu i połysku lakieru nie udaje mi się uchwycić.


 

niedziela, 11 grudnia 2011

 

.....i moja ulubiona serwetka.....

Tym razem ozdobiłam talerz i lampiony na tilajty.

 



Serwetka, trochę folii do złoceń, nieco brokatu, kropeczki z konturówki i trochę pociągnięć pędzlem dla uwydatnienia tła . Oczywiście wszystko od tyłu. W końcu talerz nie tylko ma zdobić, ale i może się przydać na jakieś słodkości.

 



 

A tutaj w komplecie.

 



Szkoda, że na lampionach nie widać całego efektu. Błysk brokatu i sreberka niestety nie dał się obfocić.

 



 

sobota, 03 grudnia 2011

 

Wszędzie na blogach świątecznie i bombkowo,  a u mnie będzie prezentowo.

Czyż taki mały wizytowniczek nie jest wspaniałym prezentem, na przykład świątecznym?



Pierwszy (zresztą tak jak i następne) celowo postarzony, wykończony złotą konturówką przetartą bitumem. Dla lepszego efektu całość pomalowana jest lakierem Touch Me. Sprawia wrażenie jakby przeleżał na strychu. No cóż mnie się taki podoba, sama serwetka aż się prosiła o taki efekt.

 

 

 



 



 

Drugi z kolekcji możnaby zadedykować nobliwemu panu, albo dziadkowi. Serwetka przynosiła mi na myśl stare angielskie salony, gdzie dawniej panowie prowadzili dyskusje o polityce, paląc cygara i pijąc whisky.

 



 



 



 



 

 

A trzeci ? Żeby było sprawiedliwie.....dla damy czekającej na dyskutującego o polityce męża. Także sprawia wrażenie starego i omszałego.

 



 



 



 

wtorek, 08 listopada 2011

 

W odpowiedzi na Wasze pytania o cieniowanie zamieszczam króciutkie filmiki instruktażowe, jak wykorzystać w dekupażu techniki malarskie.

Moje cieniowanie wykorzystuje zarówno narzędzie jak i sposób mieszania farb z opóźniaczem jak na poniższych filmikach. Warto się przyjrzeć, ponieważ autorki dokładnie pokazują jak prowadzić pędzel aby uzyskać odpowiedni efekt.

Ja wprawdzie nie maluję kwiatów ani listków, ale nawet prosta linia ma swój charakter odpowiednio prowadząc pędzel.

Polecam...oczywiście w internecie możecie znaleźć wiele innych podobnych filmików. Te poniżej dla najbardziej leniwych....

 



 

Szczególnie polecam sposób cieniowania magnolii, pokazuje jak wykorzystać opóźniacz do farb.

 



wtorek, 01 listopada 2011
W taki dzień jak dziś odwiedzamy nekropolie na całym świecie. Tę odwiedziłam w sierpniu. Myślę, że dzisiejszy dzień jest idealny aby pokazać klimat oraz piękno architektury jaki w sobie kryje.

Cmentarz Łyczakowski we Lwowie.
   


Drugim myślę, że ważnym miejscem w pamięci Polaków jest odnowiony Cmentarz Orląt Lwowskich, w czasach komunizmu doszczętnie zniszczony, a niedawno odbudowany dzięki darowiznom.

 



W to Święto zapalamy znicze, wspominamy, odwiedzamy naszych krewnych, pamiętamy!

Dzięki akcjom zbierania datków na utrzymanie i odnowienie starych mogił możemy podziwiać także wspaniałą architekturę, pomniki, które niejednokrotnie są dziełem wielkich rzeźbiarzy i kamieniarzy.

Tutaj jeszcze link do odwiedzenia warszawskich Powązek, miejsca także pełnego wspomnień i wielkich ludzi.

Ale są miejsca, gdzie nekropolie wcale nie przypominają statecznych i posępnych alejek, ale bardzo wesołe miasteczko pełne barw i kolorów jak na przykład w rumuńskiej wsi Sapanta.



poniedziałek, 31 października 2011

Koniec świata za nami, czas przejść do porządku dziennego, niestety nie ominą nas obowiązki ani zobowiązania......kredyty trzeba nadal spłacać...ummm.

Dzisiaj będzie dla odmiany mebelek, ale wcale nie nowy, choć może i nowy ale stary? Ale zaplątałam...

Więc uznajmy, że jest to nowy stary mebel. Jedni lubią gładkie odnowione meble, inni celowo nowe postarzają, mnie z takiego działania wyszło coś takiego:

 



 

Niestety nie bardzo wiedziałam jak sfotografować półeczkę, aby pokazać jej urok, więc wylądowała na płycie kuchennej. Do mojej kuchni niestety nie pasuje, ale przyszła właścicielka była bardzo zadowolona (może doczekam się prezentacji po zawieszeniu?)

 



 



 



 



 



Wprawdzie nie jest to mój ulubiony styl deku, aczkolwiek czasem zdarza mi się coś "zniszczyć". O gustach się nie dyskutuje, a każdy urządza wnętrze tak aby sam dobrze się w nim czuł.

Nie powiem, jak doczekam się swojego domu to parę takich rupieciopodobnych gracików zapewne też się w nim znajdzie. Zew zbieracza też się u mnie czasem odzywa!

piątek, 21 października 2011

 

To będzie krótki wpis, mam nadzieję, że nie ostatni!

Już wiecie?????

 

Podobno dzisiaj o 18.00 będzie KONIEC ŚWIATA!!!!

 

 KOLEJNY!!!!!!!!!!!!

 

A na potwierdzenie tej smutnej wiadomości zapraszam na relację na ŻYWO!!!!!!

tutaj

Niesamowite!!!!!!

Chyba nie zdążę już więcej zrobić żadnej pracy?????????

Więc pokażę jeszcze dwie deseczki pod kalendarz jakie zrobiłam jakiś czas temu, czy zdążą być wykorzystane?????

 



 

 



 

Do zobaczenia !!!!!!!!!

Mam nadzieję po końcu świata!!!!!!!!!!!!!!

piątek, 07 października 2011

 

Jesien idzie ....nie ma na to rady...........

 

A reszta jak w piosence Andrzeja Waligórskiego.... jak dla mnie pięknej i ponadczasowej, a w dodatku z cudowną jesienną prezentacją.

 

 

 

A skoro jesień, to stare kartki z kalendarzy coraz szybciej opadają, ustępując miejsca dla nowych....tak jeszcze tylko trzy miesiące i powitamy nowy rok. Ten czas ucieka mi najszybciej, mam ochotę zaszyć się wtedy w ciepłej dziurze z filiżanką gorącej czekolady. Gdyby jeszcze nie trzeba było codziennie rano wstawać do pracy....brrrr.

 



 

Te aniołki ze starej fotografii nastroiły mnie nieco melancholijnie. Ale cóż wystarczy spojrzeć za okno....

 



 

 



 



 

A, że lubię pastwić się nad zdjęciami to musiałam je zrobić w klimacie, który właściwie jest dla nich jedynym i słusznym.

 



 

Jutro zaczyna się dla mnie (a może już dziś?) pierwszy weekend od kilku miesięcy bez wypadów, grili i innych wycieczek. Jeśli pogoda będzie taka jak dziś to chyba rzeczywiście zaszyję się w dziurze z filiżanką czekolady. Może w końcu pokończę pozaczynane prace i zabiorę się za nowe. Warsztat kurzem zarósł, a tutaj IDĄ ŚWIĘTA!! Tak dla nas dekupażystek to najwyższy czas aby zacząć przygotowania do świątecznych prezentów, lampionów i bombek.


A na koniec posłuchajcie przepięknej klimatycznej piosenki Wolnej Grupy Bukowiny śpiewanej przez Elżbietę Adamiak.

To takie wspomnienie moich "szczenięcych" lat gdy z plecakiem i namiotem biegałam po lasach i górach. Od czasu do czasu lubię posłuchać takich "staroci", dla mnie zawsze będą wiązały się z jednym z najlepszych okresów mojego życia....

 



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
| < Grudzień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
Zakładki:
Zdjęcia, obrazy, inspiracje
Ciekawe prace - galerie
Decoupage -Tu podglądam i podziwiam
__Forum decupage
Galerie Zdjęć - albumy picasa
Nie tylko decu
Skarbnice - Warto zajrzeć
Tagi

napisz do mnie






Zobacz moje prace:






KuferArt
Art Maginarium







Toplista 
Decoupage
HAND MADE - Rękodzieło
Katalog Witryn







Zobacz moją biżuterię:


Odwiedziło mnie:




Wyróżnienia blogowe



Różane inspiracje

cecily

rose

rose

rose

rose

rose

róża

róża

On line: