środa, 15 września 2010

 

W dzisiejszej porannej prasie internetowej znalazłam artykuł "Fotograf gwiazd 2010" informujący, że  Królewskie Obserwatorium Astronomiczne w Greenwich oraz czasopismo "Sky at Night Magazine" zorganizowały konkurs fotografii astronomicznej, w którym uczestniczyli amatorzy z całego świata. W artykule znalazły się zdjęcia z tego konkursu. Może nie jestem fanką astronomii, ale te zdjęcia mnie zauroczyły. Idąc za ciosem wyszperałam trochę zdjęć kosmosu. Nie takich fantastycznych, ale prawdziwych, wykonanych odpowiednimi obiektywami lub przez NASA.

Nasz świat jest naprawdę niesamowity......a właściwie wszechświat!

Zamieszczam zdjęcia w prezentacji, abyście także mogli je zobaczyć. Naprawdę warto. Mogą być niesamowitym źródłem inspiracji.

 

 

 

W tytułach zdjęć konkursowych umieściłam ich nazwy i autorów, pozostałe pochodzą z sieci (strony popularnonaukowe) nie wszędzie znalazłam ich autorów.


sobota, 11 września 2010

 

Także w dekupażu nie mogłoby się bez niej obyć! Koszulki, tornistry, spodnie, piórniki, linijki, ołówki....itd...itd... Nie wiem na czym jej nie ma. Fenomen naszych czasów...a może efekt odpowiedniego PRu? Swojego czasu także zakupiłam serwetki z naszą "gwiazdką".


hanna


Pomysłów na nią moja córa miała tysiąc. Ale bez przesady, i tak już widzę ją w każdym kącie! I tak sobie leżała, leżała, aż do pewnego pięknego dnia, kiedy okazało się, że córka koleżanki też ma na jej punkcie lekkiego bzika. No i stało się! Najpierw miało być 2 X Hanna Monntana, ale jak moje dziecię zobaczyło co robię cyfra ta zwiększyła się na 3. No i oczywiście wszystkie takie same - to już prawie fabryka! Ale to chyba jeszcze nie koniec. Ostatnio była u nas jej przyjaciółka......i wiecie co dalej???? ....Ta liczba chyba skoczy do 4! Oj....reklama dźwignią handlu!


hanna


Z serwetki wycięłam tylko "gwiazdę", a tło zrobiłam przy pomocy szablonów (wspaniały wynalazek). Oczywiście sama serwetka nieco mnie zainspirowała. Dołożyłam jednak od siebie kolorowe motyle i stempelki z nutkami - tak żeby było bardziej muzycznie. Oczywiście "cenzor" cały czas czuwał jakie elementy mają się znaleźć na lusterku. Pomysłów było wiele, ale w końcu to ja decyduję (na szczęście!).


hanna



hanna


 

środa, 08 września 2010

 

Tym razem zacznę od czegoś co pewnie was zaskoczy.....haftowanie. Tak właśnie. Z okazji przebudowy pokoju zabrałam się za porządki, zaglądając do zakamarków do których moje oko dawno już nie sięgało.

I oto co znalazłam w czeluściach moich szuflad?


haft


haft


Tak dobrze widzicie. Obrazki wyhaftowane haftem chyba krzyżykowym. Ich wiek szacuję na jakieś 15 lat! To prawie jak wykopalisko! Zrobiłam je jeszcze na studiach, a właściwie jeden zakończyłam, a w drugim jeszcze się igła ostała. I o ile pamiętam, bardzo mi się to wówczas podobało. Muszę uważać bo jak na nie patrzę to boję się, że mogłabym znów się wciągnąć. Może nawet dokończę to krzesełko i jakoś ładnie je oprawię?


Pod młotek poszła także komórka, której zagracenie sięgnęło zenitu! Niestety nowe meble pokoju "młodzieżowego" wymusiły wyniesienie sterty zabawek i mnóstwa domowych gratów, które musiały znaleźć miejsce w miejscu innych komórkowych gratów i tym sposobem w czeluściach pudełek, puszek po farbach (jeszcze zachowały się od kiedy malowaliśmy mieszkanie czyli jakieś 10 lat...:) i innych nie wiem komu potrzebnych rzeczy wynalazłam takie oto skarby - skrzynie po winach. Ciągle zastanawiam się skąd takie coś wzięło się w mojej komórce??????


skrzynie


Są wielkie i wspaniałe. Jako, że z nowym rokiem szkolnym powróciłam do warsztatu, natychmiast zostały przemalowane i udekorowane, według życzenia mojej córki, tak aby pasowały do jej pokoju. Pozostało jeszcze wykończenie czyli lakierowanie i ...lakierowanie.

A warsztat powakacyjny zaczął się bogato, bo oprócz znalezisk, zaczęłam realizację tego co już od dawna u mnie czekało na przeróbkę - przemiana nogi od lampy.


lampa


Praktycznie już zakończona, ale jeszcze oczywiście lakierowanie i ......lakierowanie. Ciekawe jaki będzie klosz?

No i jeszcze kilka innych drobiazgów, o ile można nazwać je drobiazgami, ale przy gabarytach lampy i skrzynek chyba rzeczywiście będą drobiazgami.

Jak zakończę to lakierowanie...i lakierowanie to będę chwaliła się moimi wyczynami dekupażowymi. Zostało mi jeszcze kilka szafek do przegrzebania, może coś się tam jeszcze znajdzie?


 

czwartek, 02 września 2010

Dawno już nie pokazywałam błyskotek. W tym przypadku to określenie świetnie pasuje. Jest bogato, błyszcząco i złoto.

Taki komplecik powstał na życzenie pewnej Pani, która wybiera się niedługo na wesele. Myślę, że komplet sprawi się bez zarzutu.

Nie wiem już jak robić zdjęcia biżuterii. Jeśli fotografuję jakieś kryształki to nigdy nie mogę oddać ich uroku. Próbowałam już w świetle dziennym, na białym tle, na ciemnym, z dodatkową lampą. Niestety nie posiadam jakiegoś specjalistycznego programu, w którym mogłabym odpowiednio obrobić zdjęcia. Do moich prac dekupażowych to mi wystarcza, do biżuterii już niestety nie.

Poniższe zdjęcia są efektem "dziesiątek" ujęć, po wielu próbach. W rzeczywistości komplecik wygląda całkiem fajnie.

 

komplet

 

komplet

 

komplet

 

komplet

 

komplet

 

komplet

 

 

piątek, 27 sierpnia 2010

Byłabym już zapomniała o takich bliźniaczkach ramkowych, które wykonałam podczas wakacji, w chwili oczywiście przypływu chęci i nieco z musu, ponieważ było to tzw. ekspresowe zamówienie prezentowe.

I pomimo, że nie lubię robić "na szybko" bo uważam, że wszystko musi się odpowiednio "przegryźć", a potem zazwyczaj jestem średnio zadowolona z efektu, tak w tym przypadku, prostota okazała się bardzo wyrafinowana.

Rameczki zostały oklejone serwetką, a właściwie kawałkami ornamentów serwetki, bo nie są one oklejone po całości. Dodatkowo znajdują się na nich ornamenty domalowane z szablonu. Jeśli ktoś czytał wcześniejsze posty powinien rozpoznać wzór, który został domalowany (użyłam go już wcześniej, w samotności jest bardzo skromny).

Oczywiście troszkę je podcieniowałam, a właściwie przyczerniłam, bo nie jest to przecierka, a powiedziałabym "wcierka" na brzegach. Aby dopełnić efektu całość pokryłam super matowym lakierem "Touch me", który idealnie spełnił swoją rolę. Chociaż ramki miały pasować do wnętrza bardziej nowoczesnego ich delikatne postarzenie, dodało im według mnie nieco romantyzmu. Nie wyglądają jak od "pnia wyciosane" - tak jak można obejrzeć tego typu wzory w sklepach z róźnymi bibelotami. Wzór piękny, a całość jest tak wykończona jakby prosto od Chińczyków dotarła. Nie obrażając oczywiście Chińczyków, chodzi mi o taśmową produkcję w ich fabrykach.

Tak więc prezentuję zdjęcia, a nawiasem mówiąc też jestem fanką tych wzorów "z fabryki chińskiej" i planuję już kolejne przedmioty z podobnymi motywami.

 


ramki

 

 

ramki

 

 

ramki

 

 

ramki

 

 

I w takim nieco innym wydaniu (oczywiście zdjęcie jest przyciemnione)

 

ramki

 

Na koniec życzę wszystkim udanego ostatniego wakacyjnego weekendu, który przynajmniej w centralnej Polsce nie zapowiada się zbyt słonecznie. No cóż, za tydzień wracamy do codzienności i obowiązków pozawakacyjnych.

A wszystkim moim wytrwałym czytelnikom i "fanom" mojej twórczości, już teraz mogę obiecać, że niedługo będzie jej dużo więcej.

Sezon wakacyjny ogłaszam za zamknięty!


Ps. Obdarowana podobno była zachwycona....:)

 

 

czwartek, 19 sierpnia 2010

 

Wakacje się kończą, a ja nadrabiam przerwy w czytaniu. Może nie wychodzi spod moich rąk zbyt wiele dzieł, to jednak coś tam czeka na swoją kolej.....może na koniec wakacji...:)

Właśnie zakończyłam powiedzmy mały remoncik polegający bardziej na zabudowie pokoju mojego dziecka. Mieszkanie wygląda jakby bomba wybuchła. Dopiero wczoraj udało mi przetransportować resztę gratów z pozostałych pomieszczeń. Pozostała jeszcze aranżacja pokoiku, tak aby można było upchać do niego jeszcze trochę gratów.....

W "wolnej" chwili wstawiam kursiki dekupażowe, jako że nie mam warunków do udokumentowania własnych. Oczywiście jeżeli uważam, że mogą one komuś pomóc. Ten oprócz przydługawego wstępu jest całkiem poglądowy.

Tym razem kurs wykorzystujący szablon oraz materiały do złoceń. Autorka wykonuje napis klejem 3D na który nakleja folię do złoceń. Sama wykonywałam wzory tym sposobem więc mogę go polecić. Nie jest trudny ani zyt pracochłonny. Trzeba tylko poczekac aż klej zmieni kolor z białego na przeźroczysty - powstanie coś w rodzaju gumy.

Do szablonu został użyty klej tymczasowy, który znacznie ułatwia pracę i nie pozostawia śladów. Używam tych samych preparatów, za wyjątkiem kleju do dekupażu - tego z filmu akurat bardzo nie lubię.

 

 

Wprawdzie filmik nie jest po Polsku, ale wszystko na nim dość dokładnie widać. Jeśli macie jakieś pytania co do wykonywanych na nim działań - piszcie.

 

 

A żeby nie było gołosłownie i zbyt teoretycznie pokazuję drobny serwetniczek, który wykonałam do kompletu podkładek. Wykonanie zamyka się właściwie tylko na małym wzorze z szablonu i położeniu kraka dwuskładnikowego sottile stamperii. Uważam, że to wystarczy.

 

serwetnik

 

serwetnik

 

I w komplecie:

 

komplet

 

 

 

piątek, 13 sierpnia 2010

 

Ostatnio trochę mniej u mnie dekupażu, ale przez moje twórcze "lenistwo" korzystając z wakacyjnych wojaży nadrabiam w czytaniu. W ferworze codziennych obowiązków nie potrafię wygospodarować czasu na jakąkolwiek literaturę (no chyba, że gazeta z programem...:), zresztą nie lubię czytać książek przez pół roku, bo pewnie tyle by to trwało.

Myślałam sobie - będą wakacje, więcej czasu, zrobię więcej deku, więcej biżuterii, a tu paradoksalnie ten czas przepływa mi przez palce i wiecznie go brakuje. Szczerze, przy takiej pogodzie wolę go spędzić na łonie natury, nieco obijając się, niż zamykać się z farbami w czterech ścianach, co zresztą bardzo odpowiada mi jesienią i zimą.

Buszując w nadmorskich namiotach z tzw. "tanią książką" co jest chyba jedynie sloganem marketingowym, uzupełniłam sobie nieco bibliotekę, ale zabrałam się też za czytanie.

No i ....w ciemno zakupiłam takie oto coś...


"...Cztery studentki wchodzą do starego opuszczonego domu.

Tydzień później jedna odbiera sobie życie, pozostałe stopniowo tracą zmysły.

Wśród nich jest siostra byłego żołnierza Nicka Masona. By ją ratować, Nick musi połączyć siły z Paulem Seatonem. Jako jedyny przekroczył on próg nawiedzonego domu i przeżył. Ale dziś jest wrakiem człowieka...

Zdesperowany Nick zmusza Paula do makabrycznej podróży w przeszłość: do niepokojącego pamiętnika pięknej fotograficzki i koszmarnego stowarzyszenia z lat dwudziestych.

Przeklęty dom wzywa, zebrało się tam już kilkoro przyjaciół Paula, by go znów powitać..."

(opis ze strony wydawnictwa)


dom



Oczywiście mogłam trafić na jakieś nudziarstwo pomimo, że opis na okładce jest bardzo intrygujący, ale miło zostałam zaskoczona. Książka cały czas trzyma w napięciu i jest niebywale wciągająca. Po kilku stronach lektury myślałam, że mam do czynienia ze zwykłym horrorem może w stylu Kinga, ale jednak nie. Nie ma tu krwi, masakry czy czegoś w tym stylu. Jest za to "klimat". Klimat, który uruchamia naszą wyobraźnię, zmusza nas nieco do myślenia, chociaż zagadki powoli same się wyjaśniają, cały czas nas zaskakując.

Książkę dedykowałabym miłośnikom powiedziałabym lekkich horrorów, albo thrillerów z domieszką parapsychologii, kryminału i historii, którą bardziej nazwałabym fikcją literacką doskonale umieszczoną w historii lat 20 i 30 XX w. Według mnie łączy klimaty dzieł King'a, Edgar'a Allan'a Poe czy Lovercroft'a.

Ma jednak jedną wadę - tylko trochę ponad 250 stron.

Przełknęłam ją w cztery dni. Oczywiście znalazłam już koleją pozycję tego pisarza, umiejscowioną w podobnym czasie, ale innym miejscu - "Mroczne echo", ale o niej napisze później. Po kilku rozdziałach już wiem, że szybciutko ją połknę.

Serdecznie wszystkim polecam na wakacyjną nudę....Jeśli znacie jakieś inne pozycje tego pisarza to proszę napiszcie. Już ich poszukuję!


 

niedziela, 01 sierpnia 2010

Tak jak obiecałam, dzisiaj ujawniam pozostałe drobiazgi od tacowego zestawu. Nie jest to nic wielkiego, ale myslę, że razem ładnie będzie się komponowało na stole właścicielki.

I tak, element który możemy nazwać wazonem, choć ma on służyć jako pojemnik na sztućce. Myślę, że pomysłów na wykorzystanie go nie zabraknie.


wazon


wazon

 


Jeszcze w małym zbliżeniu...

wazon

 


Kolejny drobiażdżek to serwetnik. Tutaj motyw jest nieco inny, choć starałam się utrzymać go w tej samej kolorystyce co taca.

serwetnik

 


No i całość, która prezentuje się tak:

komplet

 

Kilka przemienionych przedmiotów codziennego użytku, a jak pięknie robi się w kuchni lub pokoju. Od razu kawa lepiej smakuje, kwiaty piękniej pachną.


piątek, 30 lipca 2010

Kiciulowe Candy

candy

Zapisy do 31.07.2010r


Candy u Nikusi

candy

Losowanie 7.08.2010r


Candy u Romantycznej Kobiety

candy

Losowanie 8.08.2010r


Candy u Penini

ca

Losowanie 1.09.2010r


Holenderskie candy u ABily

ca

Losowanie 8.08.2010r

 

Candy u Niki

ca

Losowanie 1.08.2010r


 

Tagi: candy
14:31, ach1974 , CANDY
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 lipca 2010

Tak wiem ostatnio mnie tu mniej niż więcej, ale pomimo wyjazdów i pięknej pogody, która odciąga mnie od bloga i od robótek ręcznych staram się jednak coś robić. Wprawdzie wolniej mi to idzie, ale jak się pogoda pogorszy to zintensyfikuje swoje działania.

Póki co staram się na bieżąco śledzić moje blogowe koleżanki i ciągle je podczytuję, podnosi mnie to na duchu, że nie tylko ja mam wakacyjny spadek formy.

Dziś właśnie jest jeden z tych nielicznych dni, które spędzam w domu bo pogoda za oknem nijaka, choć trochę się z tego cieszę bo przynajmniej jest czym oddychać.

Porobiłam w końcu zdjęcia ostatniego kompletu jaki wykonałam na zamówienie.

Ale dziś prezentuję tylko jego jeden element, pozostałe zostawiam na później....będę miała pretekst żeby znowu coś napisać:)

Miało być postarzane i przecierane, w romantyczne róże...no i oto co wyszło. Nie mogłam sobie oczywiście odmówić cieniowań.


taca



taca



taca



taca


A teraz idę napić się kawy, bo mnie dzisiaj jakaś taka senność ogarnia.

No i widziałam u Was kilka fajnych cukiereczków, chyba się ustawię w kolejce.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Zdjęcia, obrazy, inspiracje
Ciekawe prace - galerie
Decoupage -Tu podglądam i podziwiam
__Forum decupage
Galerie Zdjęć - albumy picasa
Nie tylko decu
Skarbnice - Warto zajrzeć
Tagi

napisz do mnie






Zobacz moje prace:






KuferArt
Art Maginarium







Toplista 
Decoupage
HAND MADE - Rękodzieło
Katalog Witryn







Zobacz moją biżuterię:


Odwiedziło mnie:




Wyróżnienia blogowe



Różane inspiracje

cecily

rose

rose

rose

rose

rose

róża

róża

On line: