Preparaty i porady

wtorek, 08 listopada 2011

 

W odpowiedzi na Wasze pytania o cieniowanie zamieszczam króciutkie filmiki instruktażowe, jak wykorzystać w dekupażu techniki malarskie.

Moje cieniowanie wykorzystuje zarówno narzędzie jak i sposób mieszania farb z opóźniaczem jak na poniższych filmikach. Warto się przyjrzeć, ponieważ autorki dokładnie pokazują jak prowadzić pędzel aby uzyskać odpowiedni efekt.

Ja wprawdzie nie maluję kwiatów ani listków, ale nawet prosta linia ma swój charakter odpowiednio prowadząc pędzel.

Polecam...oczywiście w internecie możecie znaleźć wiele innych podobnych filmików. Te poniżej dla najbardziej leniwych....

 



 

Szczególnie polecam sposób cieniowania magnolii, pokazuje jak wykorzystać opóźniacz do farb.

 



środa, 07 kwietnia 2010

Szperając trochę po sieci natknęłam się na filmiki przygotowane przez Decomanię pokazujące krótkie kursiki cieniowania pittorico, które nie jednej dekupażystce spędza sen z powiek. Wcześniej opisywałam teoretycznie jak powinno się postępować przy cieniowaniu tutaj, ale myślę, że mała lekcja poglądowa może pomóc szczególnie początkującym osobom.

Zapraszam do obejrzenia. Wprawdzie nie są po polsku, ale jest tłumaczenie na angielski. Właściwie oglądając je nie potrzeba żadnego tłumaczenia.

Pierwszy przedstawia cieniowanie na szkle wraz z kolejnością wykonywania dekupażu "od tyłu".

 

Drugi pokazuje inny sposób cieniowania - przynajmniej dla mnie, być może dla niektórych łatwiejszy.

wtorek, 19 stycznia 2010

Tym razem w związku z waszymi pytaniami parę słów o paście Stamperii "Soffice Bianco", która w czasie świąt bożonarodzeniowych była moim "najlepszym przyjacielem".

pasta

Idealnie nadaje się do tworzenia wypukłych i trójwymiarowych dekoracji. Świetnie imituje śnieg lub tynk. Bąbki i lampiony wykonywałam właśnie z użyciem tej pasty. Jest śnieżnobiała. Jej wielką zaletą jest to, że po wyschnięciu nie żółknie tak jak w przypadku innych białych past, które robią się nieco kremowe.

Używałam jej także do imitacji tynku na skrzynce na wino. Dla lepszego efektu można wymieszać ją z ziarnkami grubego piasku. Daje się wówczas idealnie modelować. Można także wtapiać w nią koraliki, kwiaty, korę lub inne elementy wedle naszej fantazji, bez użycia kleju.

Pastę można kupić w różnych opakowaniach, choć w zależności ile jej wykorzystamy lepiej używać mniejszych opakowań, ponieważ po jakimś czasie nieco twardnieje. Gdy jest twardsza można formować z niej np. sople.

Jak większość takich preparatów można mieszać ją z farbą akrylową, choć trzeba wówczas uwzględnić, że nieco się rozrzedzi. Można ją także pomalować farbą i traktować jak pastę do wypełniania np. wzorów szablonowych.

Według mnie najlepiej nakłada się palcami dzięki czemu można wytworzyć ciekawą strukturę.


Przykłady w moich pracach:

Imitacja śniegu - podobnie jak na bąbkach świątecznych wszystko nakładane palcami

lampiony



Świeczniki także pokryte są pastą bianco. Na górze świeczników widać sterczące sople. Taki efekt daje nieco już stwardniała pasta. W poście gdzie pokazywałam świeczniki znajduje się także chustecznik - także ozdobiony tą pastą.

świeczniki



Skrzynka na wino pokryta została pastą zmieszaną ze sztucznym "piaskiem", a następnie pomalowana farbą akrylową. Powstał ciekawy efekt tynku.

wino


I na koniec to co wszystkich najbardziej interesuje - cena. Za pojemnik 150 ml trzeba niestety zapłacić ok. 22 zł. W stosunku do innych past może wydawać się drogo, aczkolwiek pasta jest bardzo wydajna i wszystko co robiłam nią w tym roku zamknęło się w niecałych dwóch opakowaniach. A było tego całkiem sporo!

Jeśli macie jakieś ciekawe doświadczenia z tym produktem piszcie. A może znacie coś innego wartego uwagi !

poniedziałek, 23 listopada 2009

Dzisiaj będzie mniej twórczo, za to bardziej edukacyjnie. Najpierw chciałabym wam podziękować za miłe komentarze dotyczące mojego cieniowania. Wasze prośby o kurs cieniowania śwadczą, że to co robię podoba się i dlatego pomimo, iż na razie nie mogę zrobić całkiem swojego autorskiego pokazu (niestety gorączka świąteczna na razie mi nie pozwala), to w przyszłym roku jak emocje trochę opadną, postaram się obfocić jak wykonuję jakiś przedmiot od A do Z.

Teraz postaram się pomóc zainteresowanym wskazując gdzie szukać informacji i jak podejść do sprawy.

Może zacznę od nieco teoretycznego wstępu.

Cieniowania można podzielić na monochromatyczne (jednokolorowe) czyli takie gdzie cieniujemy wokół przedmiotu jednym kolorem najczęściej brązem, czernią, ja lubię szarość, dodając mu głębi, co pozwala uzyskać efekt trójwymiarowości


przykład

cieniowanie w szarości

kopia

cieniowanie w brązach

pudełko

i zbliżenie

pudełko



oraz pittorico czyli wielokolorowe, malarskie - te lubię najbardziej i one właśnie sprawiają wielu  osobom największy problem, a polegają na przeciągnięciu kolorów motywu na tło przedmiotu

przykład:

cieniowania


Można także domalowywać tło

cieniowania

jest to także pewien sposób cieniowania.



Myślę, że wszystkich początkujących i nie tylko mogę odesłać na stronę Asket, która opracowała bardzo dokładny

kurs cieniowania pittorico.

polecam też

lusterko z malwami

Rozpracowała krok po kroku z dokładnym opisem. Ja zaczynając cieniować uczyłam się właśnie z jej kursu (polecam też jej inne kursiki, bardzo poglądowe i dobrze zrobione).

Cały szkopuł tkwi w opóźniaczu do akryli, który jest niezbędnym elementem rozrzedzającym farbę, ale nie rozwadniającym, bo dodanie zwykłej wody nie jest tu jednoznaczne. Opóźniacz rozrzedza farbę i powoduje, że dość długo nie schnie. Kładąc dwa kolory obok siebie lub na siebie opóźniacz powoduje, że mieszają się ze sobą. Najlepiej używać małych gąbeczek, którymi tapujemy. Ja przetestowałam też pędzel do szablonu, taki twardy z ostrą , krótką końcówką. Tapując nim farby bardzo ładnie mieszają się one ze sobą. (użyłam tego sposobu do wycieniowania kokardki na herbaciarce tea time i całej obwódki pudełka, a także trudno dostępnych miejsc dla ręki z gąbeczką - wewnętrzne rogi pudełka). Po skończeniu pracy nadmiar  takiej farby można zawinąć w folię i odłożyć do wykorzystania na później.

Kolejną istotną rzeczą jest położenie przed cieniowaniem warstwy lakieru. Szczególnie dla osób rozpoczynających przygodę z cieniowaniem. Jeśli położona farba rozetrze się nie tak jak byśmy chcieli można ją jeszcze szybciutko zetrzec np. wilgotną gabeczką, co nie pozostawi śladu na pracy. Oczywiście nie jest to konieczne, jak kto lubi, mnie często się nie chce czekać aż lakier wyschnie więc ciapię od razu.

Na razie tyle przychodzi mi do głowy.

Jeśli macie jakieś pytania, śmiało pytajcie i piszcie w komentarzu. Jeśli będę wiedziała odpowiem, a może ktoś  z czytających będzie miał ciekawe doświadczenia lub będzie chciał podzielić się swoimi uwagami.


 

wtorek, 20 października 2009

Do pokrycia brązowej bransolety użyłam Werniksu szklącego Idea nr 746. Nie jest to antygraf, który bardziej służy jako zabezpieczenie pracy.

werniks

"Samopoziomujący się, zabezpieczający werniks końcowy na bazie wody. Idealny do mozaik i wycinanek. Tworzy cienką błonkę odporną na czynniki atmosferyczne i mechaniczne. Nakłada się pędzlem na ozdobioną powierzchnię. Po całkowitym wyschnięciu tworzy idealnie gładką i przezroczystą powierzchnię, dodając przedmiotowi dekorowanemu blasku i świetlistości. Kilka warstw tworzy imitację tafli szklanej. Anuluje efekt pasty grawerskiej do szkła. Po zaschnięciu nie odwracalny"
Pojemność 125 ml. Cena w granicach 25 zł.

To jest opis producenta. Rzeczywiście bardzo mi przypadł do gustu. Pokrywałam nim bransoletę i pomimo, że ma ona trudną powierzchnię, która nie jest płaska, więc zawsze gdzieś spłynie, tak sie nie działo. Po zastygnięciu jest bardzo twardy, tak jak tafla, nic sie nie klei, powiedziałabym że nawet sie lekko odbija.

Pokrywałam nim też zakrętki na słoiczkach bezpośrednio na farbę i dekupaż, nie używałam nawet lakieru. Dwie warstwy wystarczyły, a zakrętki sa idealnie gładnie i błyszczące, no i nie są lepkie tj. w przypadku kleju.

Uwaga! Przy nakładaniu na cienkie powierzchnie tj. sklejka (są takie pudełeczka np. w Empikach wykonane z cieniutkiej sklejki) powoduje takie stwardnienie, że może sie ona lekko odkształcić. To akurat jest eksperyment Asket, która pokryła nim powierzchnię wykończonego już lakierem tego typu pudełeczka. Nie nakładać też na krak, powoduje to ściągnięcie powierzchni (no chyba, że jako zabezpieczenie końcowe czyli po poliuteranie).

Co do wydajności i mycia pędzli, to używałam takiego dosyć badziewnego pędzla i myłam go tylko wodą. Jest on nieco twardy, ale służy tylko do tego preparatu, więc nie zmienia on wyglądu.

To by było na tyle moich doświadczeń z tym specyfikiem. Generalnie polecam go.

Jeśli któraś z was go używała, to zapraszam do wpisania swoich doświadczeń w komentarzu, taki zbiorek może być wszystkim bardzo pomcny!

 

PS. Jest jeszcze jeden werniks szklący Idei nr 744 "Glassy water based varnish" ten jest  z przeznaczeniem do dekupażu, ten mój jest do wszystkiego czyli ogólnie do prac plastycznych.

| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
Zdjęcia, obrazy, inspiracje
Ciekawe prace - galerie
Decoupage -Tu podglądam i podziwiam
__Forum decupage
Galerie Zdjęć - albumy picasa
Nie tylko decu
Skarbnice - Warto zajrzeć
Tagi

napisz do mnie






Zobacz moje prace:






KuferArt
Art Maginarium







Toplista 
Decoupage
HAND MADE - Rękodzieło
Katalog Witryn







Zobacz moją biżuterię:


Odwiedziło mnie:




Wyróżnienia blogowe



Różane inspiracje

cecily

rose

rose

rose

rose

rose

róża

róża

On line: